Czy inwestowanie wciąż budzi w Polakach niepewność?
A może coraz chętniej sięgamy po akcje, fundusze i kryptowaluty? Na tej stronie znajdziesz najnowsze dane pokazujące, jak myślimy o inwestowaniu, czego się obawiamy i komu powierzamy nasze pieniądze.
Co czwarty Polak (26%) aktualnie przeznacza między 5 a 10% dochodów na oszczędności, a co piąty (20%) od 11 do 20%.
Najpopularniejszym sposobem inwestowania są konta oszczędnościowe i lokaty – korzysta z nich ponad połowa Polaków. 42% z ankietowanych oszczędza tylko gotówkę.
Co trzeci badany w próbie ogólnopolskiej byłby chętny na zakup Bitcoina za pośrednictwem banku, domu maklerskiego lub doradcy.
Większość respondentów postrzega inwestowanie jako sposób na ochronę oszczędności, a nie jako ryzykowną grę o szybki zysk. Najpopularniejsze formy inwestowania to lokaty i konta oszczędnościowe (56%), gotówka (42%) i obligacje (16%) – czyli instrumenty postrzegane jako „pewne". Jednocześnie blisko 70% badanych uznaje bezpieczeństwo za najważniejsze kryterium wyboru inwestycji.
To tłumaczy, dlaczego Polacy są otwarci na bardziej ryzykowne aktywa – jak Bitcoin – dopiero wtedy, gdy pojawi się zaufana, regulowana forma ich zakupu, np. przez dom maklerski lub bank.
Wśród osób aktywnie inwestujących zauważalny jest wzrost otwartości na produkty o podwyższonym ryzyku - np. akcje, fundusze czy nawet Bitcoina.
Jednocześnie 61% ankietowanych przyznaje, że chciałoby pogłębić swoją wiedzę o inwestowaniu, a 35% deklaruje gotowość do inwestowania w bardziej ryzykowne aktywa niż lokaty bankowe i obligacje. Widać też wzrost gotowości do poniesienia większego ryzyka wśród osób inwestujących regularnie (43%).
Bitcoin to jedno z najbardziej rozpoznawalnych aktywów finansowych, ale nie cieszy się popularnością z powodu braku regulacji prawnych, obaw o bezpieczeństwo oraz problemów z rozliczeniem podatków lub samym zakupem.
Osoby inwestujące z pomocą doradców finansowych charakteryzują się większym zaufaniem do instytucji finansowych i większą gotowością do próbowania nowych rozwiązań.
W tej grupie aż 55% zadeklarowało, że zainwestowałoby w Bitcoina, gdyby mogło to zrobić przez bank lub dom maklerski – w porównaniu do 40% w przypadku inwestujących regularnie, ale bez doradcy.
Polacy częściej decydują się na inwestycje o wyższym poziomie ryzyka, jeśli korzystają ze wsparcia licencjonowanego doradcy finansowego. Obecność eksperta zwiększa ich poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia mechanizmów rynku, co pozwala im odważniej dywersyfikować portfel. W tej grupie wyraźnie częściej pojawiają się inwestycje w akcje, fundusze akcyjne czy nawet kryptowaluty. To pokazuje, że doradca nie tylko pomaga zarządzać kapitałem, ale też buduje zaufanie do bardziej zaawansowanych form inwestowania.
Na pierwszy rzut oka można by oczekiwać, że to osoby starsze, bardziej zamożne i konserwatywne („Wielkomiejscy majętni") będą częściej korzystać z licencjonowanych doradców finansowych. Tymczasem dane pokazują coś odwrotnego:
Często mężczyźni, w różnym wieku. Spośród wszystkich segmentów to najczęściej mieszkańcy dużych miast, z wysokimi dochodami, które pozwalają odkładać pieniądze. Oszczędzają by czuć się spokojnie – ich obawy to koszty życia i niepewność emerytur. Czerpią wiedzę o finansach z literatury i darmowych źródeł online. Niechętnie podchodzą do ryzykownych instrumentów, jak akcje. Uważają, że inwestowanie w Bitcoin nie łączy się z konkretną grupą wiekową.
Częściej kobiety, osoby starsze, korzystające ze świadczeń. Przeważnie oszczędzają drobne kwoty, by zadbać o bezpieczeństwo finansowe siebie i bliskich. Nie są chętne do inwestowania, nie interesuje ich ten temat. Najczęściej wskazują na brak doświadczeń z Bitcoinem.
Relatywnie zrównoważona grupa pod względem demografii, najczęściej wskazują że nie oszczędzają pieniędzy. Mają raczej ambiwalentny stosunek zarówno do tematu oszczędzania jak i różnych instrumentów inwestycyjnych. Brakuje im wiedzy, przez co podchodzą do Bitcoina z brakiem zdecydowania.
Osoby w wieku ok. 30-40 lat, często mieszkają na wsi. Mają umiarkowane dochody, przeważnie pracują na etacie. Oszczędzanie jest dla nich jednoznaczne z odkładaniem gotówki. Korzystają z doradców finansowych, chociaż istotne dla nich problemy to spłaty kredytów i kryzys mieszkaniowy. Mają otwartość także na ryzykowne instrumenty, lecz do zainwestowania wymagaliby pomocy. Uważają, że inwestycja w Bitcoin to domena ludzi bogatych.
Chcą dywersyfikować portfele, ale oczekują przy tym bezpieczeństwa, prostoty i jasnych zasad. Bitcoin budzi ciekawość, lecz potrzebuje instytucjonalnego pośrednika, który usunie bariery: zrozumienia, dostępności i zaufania.